Rzut bukietem ślubnym - jak to się zaczęło

Rzut bukietem ślubnym – wszystko, co musicie wiedzieć !

Wesela to ważna część ślubnych tradycji, zarówno starych, jak i tych nowych.

Tradycja rzucania bukietem istnieje od setek lat i ewoluowała z biegiem czasu.

Bukiet ślubny — jak to się zaczęło.

W historii wiele kultur opisywało kwiaty jako przedmioty piękna. Kwiaty wyrażają miłość, romans, przywiązanie. Nic dziwnego, że stały się jednym z nieodłącznych elementów ślubów i wesel.

Tradycja bukietów ślubnych jest zakorzeniona w wielu kulturach. W starożytnym Rzymie panny młode nosiły girlandy z kwiatów, wierząc, że oznaczają one nowy początek, wierność i nadzieję na płodność.

W średniowieczu uważano, że silnie pachnące zioła i przyprawy odstraszają i odpędzają złe duchy, pecha, zły stan zdrowia i pomagają maskować zapach ciała.

Ciekawostką jest, że w XIV w Europie bukiety panien młodych miały bardziej praktyczny cel. Podczas epidemii Dżumy, która spustoszyła Europę, zabijając 25 milionów ludzi, panny młode nosiły bukiety czosnku i ziół mające chronić je przed zarazą.

Rzut bukietem ślubnym — krótka historia

Tradycja rzucania bukietem ślubnym, jaką znamy dzisiaj, rozpoczęła się w Anglii w XIX wieku, ale zaczątki jej są jeszcze starsze.

Jesteście ciekawi, jak to się wszystko zaczęło?

Przed XIX wiekiem uważano, że panna młoda jest wielką szczęściarą, dlatego weselnicy probowali dostać coś, co należało do niej.

Jak głosi legenda, niektóre samotne kobiety posunęłyby się nawet do porwania sukni aby tylko dostać jej kawałek i być w ich mniemaniu tą następną, która ma wyjść za mąż.

Powodowało to niemały dyskomfort, naruszało prywatność. Aby odstraszyć nachalnych gości, panny młode zaczęły rzucać swoje bukiety w tłum, by odwrócić ich uwagę, po czym pospiesznie wymykały się z mężem do komnaty na noc poślubną. Pan młody natomiast wyrzucał podwiązkę panny młodej, gdy byli już w komnacie dla nowożeńców.

Chociaż dziś może wydawać się, że niszczenie części czyjejś sukni ślubnej jest przesadą, w tamtych czasach małżeństwo było często jedyną formą ucieczki kobiet z biedy i było to raczej posunięcie taktyczne niż romantyczne. Samotne kobiety były dosłownie zdesperowane, aby zmienić swoją sytuację, poślubiając mężczyznę, który mógłby utrzymać je i ich rodziny.

Goście pokochali tę zabawę. Złapanie dodatku panny młodej miało przynieść im w przyszłości szczęście w miłości.

Z biegiem lat ta zabawa stała się tradycja, zgodnie z która panna młoda przekazuje szczęście innej kobiecie. Ktokolwiek złapie na weselu bukiet, jest uważany za osobę następną w kolejce do ślubu.

Jednak w przeciwieństwie do czasów średniowiecza, dziś panna młoda nie ucieka przed nachalnymi gośćmi, tylko rozkoszuje momentem, w którym świadomie bądź nieświadomie może wybrać, kto pójdzie w jej ślady.

W epoce wiktoriańskiej bukiety ślubne stały się już takim must have. Królowa Wiktoria, poślubiając księcia Alberta, niosła mały bukiet przebiśniegów, mirtu oraz kwiatów pomarańczy. Nie wiadomo natomiast czy rzucała swoim bukietem 🙂

Kwiaty ze ślubu były pielęgnowane przez pannę młodą przez całe życie. Do tej pory mamy tradycje suszenia bukietów ślubnych, choć w Polsce w niektórych regionach panuje tradycja palenia bukietu ślubnego w rocznicę ślubu, aby zapewnić szczęście i pomyślność na dalsze życie.

Tradycja rzucania bukietów, tak jak pisaliśmy wyżej, wywodzi się z Anglii i na samym początku rozprzestrzeniła się głównie w krajach, na które Anglia miała historyczny wpływ — np. w Ameryce. Natomiast wiele obecnych kultur wykorzystuje te tradycje jako zabawę podczas przyjęcia. Wiele krajów i religii włączyło bukiety kwiatów do ceremonii ślubnej, co możemy zauważyć do dzisiaj.

 

Symboliczne znaczenie kwiatów ślubnych.

Zacznijmy od czegoś prostego — każdy wie, że czerwone róże symbolizują miłość.

Każda kultura czy kraj może inaczej interpretować język kwiatów oraz ich symbolikę.

Legenda głosi, że kiedy Hiszpanie dotarli do Ameryki, myśleli, że słoneczniki zrobione są ze złota ! Dlatego nazywano je „fałszywym bogactwem”. Natomiast we Włoszech słoneczniki oznaczają szczęście. Tutaj widzimy, jak różnie może być postrzegany kwiat w dwóch różnych kulturach.

W epoce wiktoriańskiej gdzie bukiety były już popularne, symbolika kwiatów była tak widoczna, że w bukiecie mogła się zawierać cała wiadomość dla kochanka.

Te symboliczne znaczenia nadal są dosyć popularne w naszej kulturze, dlatego przyjrzyjmy się niektórym typowym kwiatom ślubnym.

Róże białe oznaczają niewinność.

Burgundowe — pożądanie.

Czerwone — miłość.

Różowe — piękno.

Żółte — przyjaźń.

Białe Zawilce — duchowość, niewinność, czystość

Różowe zawilce — subtelność i romans.

Czerwone goździki — miłość

Chryzantema — dostatek i bogactwo

Frezja — niewinność

Hortensja — szczerość, wdzięczność

Irys — mądrość

Bez — emocje pierwszej miłości

Lilia — czystość, piękno

Kalia — subtelność, delikatność

Dalia — realizm, zdrowy rozsądek

Orchidea — miłość, piękno

Piwonie — piękno, w Chnach — szczęście i nieśmiałość, w Grecji — romans

Pan młody tradycyjnie nosi butonierkę pasującą do bukietu panny młodej, co nawiązuje do zwyczaju rycerzy noszących barwy swych dam jako wyznanie miłości.

Co oznacza złapanie bukietu ?

Zgodnie z tradycją uczestniczą w tej zabawie wszystkie niezamężne kobiety. Tradycyjnie oznacza to, że kobieta, która złapie bukiet, jest następna w kolejce do ślubu.

Większość uważa to za dobrą zabawę, jednak z doświadczenia wiemy, że nie każdy ma ochotę w tym uczestniczyć !

Warto o tym pamiętać i nie namawiać na siłę osób, którym zwyczajnie to nie leży 🙂

Alternatywy do rzucania bukietem.

Rzut welonem — równie popularny co rzut bukietem.

Odcinanie wstążek przywiązanych do bukietu.

Każda niezamężna dziewczyna, która uczestniczy w zabawie, dostaje do ręki wstążkę, która przywiązana jest do bukietu. Panna Młoda stoi w środku koła z zamkniętymi oczami i odcina wstążki. Wygrywa dziewczyna, której wstążka nie zostanie przecięta.

Bukiet jest jednym z głównych dodatków panny młodej, pamiętajcie, że to wasz ślub i to wy decydujecie o wyglądzie bukietu ! Możecie dopasować go do swojej sukni, sukni druhen, koloru przewodniego wesela. Fajnie jest wybrać ulubione kwiaty swoje lub przyszłego męża, lub poszukać głębszego znaczenia i symboliki kwiatów.

 

Po więcej inspiracji zapraszamy do zakładki Historie ! 🙂


Sesja poślubna w wesołym miasteczku — Energylandia, Zator

Sesja poślubna w wesołym miasteczku — Energylandia, Zator

Od dłuższego czasu marzyła nam się sesja poślubna w wesołym miasteczku. Tak po amerykańsku — wszędzie kolorowe lampki, czerwone akcenty, żeby było inaczej, a nie znowu góry, las, natura. Nie, żeby góry były złe, tylko we wszystkich wyżej wymienionych sceneriach mieliśmy okazje być już wielokrotnie i chcieliśmy zwyczajnie odmiany.

Od pomysłu do realizacji minęło sporo czasu, zanim znaleźliśmy odpowiednia i jednocześnie chętną parę czekaliśmy rok.

Większość par młodych po zdradzeniu naszego planu sesji poślubnej w wesołym miasteczku uważała, że nie wyjdzie to fajnie.

Jak to mówią, świat należy do odważnych i na taką sesję zdecydowali się Klaudia i Patryk.

Plan był prosty — wyjeżdżamy z samego rana, dojeżdżamy na 14.00 do Zatoru, szybki obiad w Mac’u, zmiana outfitu na ślubny i zaczynamy sesje.

Planując sesję w Energylandii, wiedzieliśmy, że zdjęcia w weekend odpadają, dlatego wybraliśmy środek tygodnia, licząc na małe zainteresowanie wesołym miasteczkiem.

Trochę się zdziwiliśmy, bo nawet w środku tygodnia trzeba było czekać około 15 minut w kolejce na karuzele czy inna atrakcje. Widać, że jest to bardzo popularna lokalizacja na mapie Polski. Zrobienie idealnego zdjęcia tez wymagało czasu i nie obyło się bez trzech rund na karuzeli !

Energylandia to takie małe miasto, naprawdę idzie się tam zgubić. Robiąc tam sesję, Warto pojechać tam 1,2 godziny wcześniej i obejść wszystko, żeby mieć jakiekolwiek rozeznanie w terenie i nie tracić później czasu na szukanie miejsc, kiedy przyjdzie idealna pora na robienie zdjęć.

Energylandia milo zaskoczyła nas podejściem do fotografowania tam sesji poślubnej. Mianowicie wstęp na teren obiektu był dla nas praktycznie darmowy — zapłaciliśmy symboliczną złotówkę od osoby 🙂

Jeśli marzy Wam się sesja poślubna w wesołym miasteczku, na pewno nastawcie się na zdjęcia w dosyć ciężkich warunkach 😉 Pamiętajcie, że na takiej sesji wokoło jest mnóstwo ludzi i chcąc nie chcąc, stajecie się dla nich dodatkową atrakcją 😉 Nie możecie się wstydzić, zamykać, bo wtedy nici z fajnych zdjęć. Plusem tego jest to, że możecie poczuć się przez chwile jak gwiazdy 😉


o co pytać fotografa ślubnego

Pytania do fotografa ślubnego - najczęściej zadawane nam pytania

O co pytać fotografa ślubnego ?

Takie pytanie zadaje sobie pewnie 99% przyszłych par młodych.Wybór fotografa to jeden z Ważniejszych wyborów, jakie podejmuje Para Młoda w trakcie przygotowań swojego ślubu.

Trzeba pamiętać o tym, że kalendarz dobrego fotografa ślubnego zapełnia się bardzo szybko. Dlatego poszukiwania fotografa warto zacząć już 2/3 lata przed ślubem.

Przygotowaliśmy dla Was 22 najczęściej zadawanych nam pytań oraz po krótce na nie odpowiedzieliśmy.Mamy nadzieję, że już wiecie o co pytać fotografa ślubnego, tak, żeby przekonać się czy chcecie aby to on uwiecznił Wasz dzień ślubu.

Jaki jest czas pracy fotografa ślubnego?

– Część fotografów ślubnych pracuje określoną z góry liczbę godzin (np.8 h, jeśli zaczynają o 13.00, to kończą o 21.00), a część fotografów tak jak my, od przygotowań do godziny 1 w nocy, nielżenie, o której planujecie przygotowania.

Jak dokonać rezerwacji terminu?

— Najpierw kontaktujecie się z nami 🙂 Podajecie datę swojego ślubu, piszcie kilka słów o sobie. Jeśli termin ten mamy wolny możemy wpisać wstępną rezerwację, przeważnie na 3 dni, abyście mogli się zapoznać z ofertą i umową 🙂 Ostateczna rezerwacja następuje przez podpisanie umowy oraz wpłatę zadatku.

Jak podpisujemy umowę?

— Z większością par dzieli nas spora odległość, dla wspólnej wygody większość umów podpisujemy przez internet. Jeśli jest możliwość spotkania — zapraszamy do nas na kawę 😉

Czy jest możliwy dojazd?

— Pracujemy na terenie całej Polski, o ile jest to możliwe ( nie koliduje z innym naszym zleceniem) dojedziemy w dowolne miejsce 🙂

Kiedy mamy się kontaktować w sprawie ustalenia szczegółów ślubu i wesela?

— Na dwa dni przed ślubem dzwonię do pary młodej, sprawdzam wszystkie szczegóły, uzupełniam brakujące informacje w umowie 🙂

Ile dostaniemy zdjęć?

— Z reportażu ślubnego oddajemy minimum 400 zdjęć, z sesji ślubnej/narzeczeńskiej/miłosnej jest to minimum 50 🙂 Zazwyczaj jednak tak dobrze pozujecie, że wychodzi tego więcej 😉

Jak długo będziemy czekać na zdjęcia?

— Pierwsze zdjęcia dostaniecie w ciągu tygodnia od ślubu, jest to około 50 zdjęć. Na cały reportaż będziecie musieli poczekać max cztery miesiące.

Co otrzymamy w cenie zdjęć ślubnych ?

– W cenie zdjęć ślubnych otrzymujecie minimum 400 w pełni zedytowanych zdjęć. Internetową galerię ślubną, ważną przez 6 miesięcy. Możecie wysłać ją do rodziny, znajomych, pobierać zdjęcia w pełnej rozdzielczości do wydruku lub w mniejszej przystosowanej do internetu. Oprócz galerii otrzymujecie też USB ze wszystkimi zdjęciami 🙂

Czy rozliczamy się w dniu ślubu?

— Nie zawracamy wam głowy takimi sprawami w tym dniu 😉 Na wykonane płatności za zlecenie jest 7 dni od dnia ślubu, my w tym czasie przekazujemy pierwsze zdjęcia.

Czy nasze fotografie zabezpieczone są przed utratą?

— Tak, pierwszy backup tworzy się już w aparacie podczas robienia zdjęć, poza tym posiadamy dodatkowe dyski, na których przechowujemy kopie waszych zdjęć.

Czy wykonujesz sesje narzeczeńskie?

— Oczywiście ! Niezależnie od tego, czy fotografujemy Wasz ślub, możecie odezwać się do nas i umówić na taką sesję narzeczeńską.

Ile trwa sesja ślubna?

— Sesja ślubna trwa do 6h, przeważnie odwiedzamy dwie/trzy lokalizacje. Na takiej sesji, jeśli zachodzi taka potrzeba, podpowiadamy, tłumaczymy — także nie ma się czego bać !

Czy wykonujesz zdjęcia grupowe w trakcie wesela?

— Jak najbardziej, na kilka dni przed ślubem zawsze dzwonię do Pary Młodej i ustalamy szczegóły, wtedy tez pytam, czy są chętni na takie zdjęcia i wybieramy jakiś dogodny moment w trakcie wesela, żeby je wykonać.

Czy możemy zamówić u Was albumy ślubne?

— Tak, ta decyzje można podjąć w dowolnym momencie. Po więcej szczegółów zapraszamy do kontaktu.

Czy masz uprawnienia do fotografowania w kościele?

— Jasne, mam ukończony kurs liturgiczny dla fotografów.

Jak wyglądasz w trakcie pracy?

— Zawsze świetnie 😉 a tak na poważnie to elegancko — koszula i spodnie, żadnych jeansów ani T-shirtów

Czy możemy pojechać na sesję ślubną za granicę ?

— Jak najbardziej, takie sesje trwają zazwyczaj kilka dni, wiążą się z zapewnieniem noclegu dla fotografa oraz zwrotem kosztów dojazdu/kupnem biletów itp. Jeśli macie ochotę to w Historiach znajdziecie zagraniczne sesje plenerowe, np. we Włoszech i na Islandii

Czy zdjęcia z przygotowań są konieczne?

— Nie są konieczne ( to para decyduje, w którym momencie zaczynamy fotografować ), natomiast my zawsze zachęcamy 🙂 Fajnie jak reportaż ślubny tworzy historię i zaczyna się ona właśnie na przygotowaniach.

Czy wykonujesz mini plener w trakcie wesela?

— zawsze namawiamy do takiego mini pleneru, czy to w ogrodzie, czy we wnętrzu. Czasem wystarczy nawet 5 minut, żeby zrobić kilka zdjęć 🙂

Ile mamy czasu na zrealizowanie sesji plenerowej?

— Macie na to rok od dnia ślubu 🙂

Czy mówisz biegle w jakimś obcym języku?

—Mówię biegle po angielsku i trochę po włosku. Często fotografuje śluby międzynarodowe więc to podstawa 🙂

Kiedy musimy się zdecydować na sesję poślubną?

— Możecie podjąć taką decyzję przy podpisywaniu umowy na reportaż ślubny lub w dowolnym momencie 🙂

Jeśli wpadliście jeszcze na jakieś pytania to śmiało zadawajcie je nam w formularzu kontaktowym, na Facebooku lub Instagramie. 


Fotograf ślubny Lublin - jak wybrać fotografa na swój ślub? 

Fotograf ślubny Lublin

Wybór fotografa to jeden z Ważniejszych wyborów, jakie podejmuje Para Młoda w trakcie przygotowań swojego ślubu.
Trzeba pamiętać o tym, że kalendarz dobrego fotografa ślubnego zapełnia się bardzo szybko. Dlatego poszukiwania fotografa warto zacząć już 2/3 lata przed ślubem.
Fotograf ślubny ma za zadanie stworzyć pamiątkę, która pozwoli zapamiętać dzień ślubu na długo.
Ważna jest kreatywność, to wyróżnia fotografa ślubnego na tle innych.
Fotografia ślubna to dla nas pasja, sposób na życie. Przykładamy rolę nie tylko do kreatywnych, estetycznych zdjęć, ale też do relacji, jaką budujemy z parą młodą. Podstawą naszej pracy jest dobry humor w dniu ślubu. Pozytywna energia pomaga tworzyć piękne fotografie.

Jeśli szukasz kreatywnego fotografa ślubnego, który służy radą i pomocą oraz stworzy dla Ciebie piękny reportaż, skontaktuj się z nami 🙂

Czym kierować się przy wyborze fotografa ślubnego?

 

Flow. 

Z naszego doświadczenia wiemy, że dobra relacja z fotografem to podstawa. Jeśli chcecie mieć pewność, że dokonujecie dobrego wyboru, idealnie jest się spotkać z fotografem i zobaczyć czy nadajecie na tych samych falach. Nie zawsze jest to możliwe, jeśli fotograf ślubny mieszka w innym miejscu Polski, lub Wy mieszkacie za granicą, ale wtedy z pomocą przychodzi technologia. Można użyć Whatsapp’a, zrobić wideokonferencje, a nawet zwykła rozmowa telefoniczna zdradzi wam dużo na temat podejścia i charakteru Waszego przyszłego fotografa ślubnego.

 

Portfolio.

Niby sprawa oczywista ale…
Zawsze warto poprosić Waszego przyszłego fotografa o to, aby pokazał Wam cały reportaż ślubny.
Na stronie internetowej rzadko możecie taki pełny reportaż zobaczyć — wiecie, jak świat działa, dzisiaj marketing jest dźwignią handlu. Każdy fotograf stara się pokazać swoja prace z jak najlepszej strony przed przyszłą parą młodą, dlatego w portfolio umieszczane są najlepsze zdjęcia z najfajniejszych momentów. Nie ma w tym nic złego, pewnie reszta zdjęć będzie tak samo dobra, ale żeby mieć stuprocentową pewność, że fotograf ma w zwyczaju uchwycić te momenty i chwile, które nas będą interesować warto to sprawdzić.

 

Opinie.

Przy wyborze fotografa ślubnego mogą pomóc opinie umieszczane w internecie (Google, Facebook, portale ślubne).
Pary młode piszą opinie po zakończeniu współpracy z fotografem.
Maja za sobą dzień ślubu, sesję poślubną, oddany reportaż. Wtedy możecie poznać opinie na temat jego pełnego zakresu pracy.
Wiele Par Młodych opisuje też jakim człowiekiem okazał się ich fotograf i jaka atmosfera towarzyszyła przy współpracy z nim.

Umowa. 

Warto poświęcić czas na zapoznanie się z umową. Dobra umowa powinna zabezpieczać interesy zarówno fotografa, jak i Pary Młodej. Umowa powinny zawierać terminy realizacji, sposób rozliczenia, ogólne warunki współpracy. Na umowie powinny znajdować się także dane firmy fotografa, takie jak nazwa, adres, nip, dane kontaktowe.
Jeśli macie uwagi lub pytania koniecznie skontaktujcie się z fotografem. Rzetelny fotograf ślubny zna swoją umowę i na pewno rozwieje wszystkie wątpliwości oraz odpowie na wszystkie pytania.

To co nas wyróżnia na tle innych fotografów ślubnych z Lublina.

 

Pierwsze zdjęcia są u Was w tydzień po ślubie.

Praca u nas wygląda tak — ja robię Wam piękne zdjęcia, wracam w nocy, a z samego rana Magda odpala komputer i zaczyna się praca nas Waszymi zdjęciami 🙂
Magda wybiera dla Was minimum 50 kadrów, z każdego momentu dniu ślubu tworząc krótką historię. Edytuje zdjęcia i w przeciągu kilku dni możecie już zobaczyć pierwsze efekty naszej pracy. Podesłać zdjęcia do Waszych najbliższych, pochwalić się nimi na Facebooku czy Instagramie 🙂

 

Plener w trakcie wesele – nasz must have!

W dniu ślubu towarzyszą Wam największe emocje — nie bez powodu jest on nazywany jednym z najbardziej stresujących dni w życiu. Zawsze staramy uchwycić się te emocje podczas krótkiego pleneru. Czasem jest to pięć, czasem piętnaście a czasem godzina — zależnie od tego, jak napięty jest grafik ślubny.
Niezależnie od tego ile zdjęć uda nam się wykonać podczas takiego mini pleneru mają one swój niepowtarzalny urok. Przyznajemy szczerze, że nie raz nie dwa musieliśmy namawiać pary młode na taki krótki wypad na zdjęcia — i za każdym razem, mimo początkowej niechęci, były one zachwycone końcowym efektem 🙂
A co jeśli pogoda płata figle i leje ?
Jeśli macie ochotę, robimy zdjęcia w deszczu ! O ile nie jest to zlewa stulecia tylko zwykły deszczyk 😉
Alternatywą są zdjęcia we wnętrzu. Nie trzeba nam dużo, wystarczy ładne okno, schody, można wykorzystać dekoracje ślubne ozdabiające salę lub skoczyć do hotelowego pokoju i tam zrobić sesję.

Przyjacielska relacja i rozluźnianie atmosfery

Dobra relacja z Parą młodą to podstawa naszej pracy. Od samego początku staramy się Was poznać, aby zbudować zaufanie — żebyście w dniu ślubu czuli się swobodnie przed aparatem i nie stresowali naszą obecnością.
Jestem osobą bardzo otwartą, nie mam najmniejszego problemu z nawiązywaniem kontaktów i pary młode otwierają się przede mną bardzo szybko.
Pytam, wypytuje, ciągnę za język — w ten sposób zajmuję Wam głowę przez pierwsze godziny i dzięki temu przestajecie się stresować !
Jak trzeba, odstresuję też teściową, tatę lub ciocię sypiąc żartem 😉

Podpowiadam, tłumaczę daję, wskazówki

Jeśli martwicie się, o swoje pozowanie lub o to, że nie będziecie wiedzieli jak zachować się przed obiektywem, to trafiliście na odpowiedniego fotografa ślubnego.
Na pewno nie można mnie nazwać biernym fotografem.
Nie stoję z boku, od przygotowań do oczepin, na sesji daje wskazówki, pomagam odnaleźć się Wam w sytuacji.
Podpowiadam gdzie macie się ustawić, żeby zdjęcie wyszło jak najlepiej, jaką postawę przyjąć.
Staram się wprowadzić Was w role, rozśmieszam — tak, żeby zdjęcia wyszły naturalnie.
Sesje plenerowe robimy bez niepotrzebnego ciśnienia, ma to być dla Was fajnie spędzony czas, połączenie przyjemnego z pożytecznym.

Opinie naszych klientów

Agata Sawicka-Polechońska – „Jeżeli szukacie fotografa, który w sposób magiczny uchwyci najważniejsze momenty Waszego życia, to dobrze trafiliście. Już na pierwszym spotkaniu Kamil przekona Was, że będzie odpowiednią osobą do wykonania reportażu ślubnego. Potrafi zachęcić otwartą głową pełną pomysłów, indywidualnym podejściem i dobrym żartem. Współpraca z Kamilem to czysta przyjemność – potrafi doradzić i sprawić, że cały stres ucieknie gdzieś na bok. Na naszym weselu wszyscy mieli wrażenie, że Kamil to dobry znajomy a nie fotograf, podchodził, zagadywał a później robił piękne zdjęcia. Bardzo dziękujemy za stworzenie naszej najpiękniejszej pamiątki ślubnej. „

Karolina Rybakovas – „Gdy natrafilam na profil Kamila w poszukiwaniu fotografa na nasz slub wiedzialam ze bedzie to idealna osoba! Profesjonalista w kazdym calu. Potrafi ujac na zdjeciu emocje w tak mogiczny sposob w jaki to tylko mozliwe. Pelen enegrii i pomyslow potrafii rozladowac kazdy stres. Widac ze to praca to jego pasja.Przyjemnie bylo miec taka osobe jako fotografa obok nas w tym waznym dla nas dniu. Uwielbiam nasze zdjecia! Polecamy kazdemu!”

Daniel Woźniak – „Kamil to profesjonalista w pełnym tego słowa znaczeniu. Od pierwszego spotkania widać, że fotografia to jego życiowa pasja. Mało tego Kamil sprawia, że nawet osoby stroniące od obiektywu (jak np. ja)😀 przekonują się do tego, że aparat nie gryzie. Kamil poprzez swoje nietuzinkowe pomysły i poczucie humoru rozładowuje „weselne napięcie”. Wszystko jest na najwyższym poziomie. Zdjęcia zachwycają😃 Jesteśmy w 100% zadowoleni ze współpracy z Kamilem i mamy nadzieję, że nasze drogi jeszcze się przetną😀 „

Hanna Magdalena Malinowska – Chądzyńska  – „Fotograf, który zna się na rzeczy i nawet ze zwykłych osób, które nie miały styczności z obiektywem aparatu, zrobi prawdziwych modeli. Współpraca z Kamilem to sama przyjemność. Zdjęcia są magiczne i nie można oderwać od nich wzroku. Polecam z całego serca.”

Gosia Wojnowska – „Ze szczerym sercem polecam Kamila! Fotograf z talentem, kreatywnością, zmysłem estetycznym i przede wszystkim niesamowitą pasją. Właściwy człowiek na właściwym miejscu. 👌 Nie brak mu spontanicznych pomysłów a nawet jestem w stanie zaryzykować stwierdzeniem że czyta w myślach, co ułatwia współpracę „

Marcin Wilkos -„Kamil potrafi w swoich zdjęciach uchwycić emocje. Gdy oglądamy nasz album ślubny, wracają wspomnienia wzruszonych rodziców i szampańskiej zabawy naszych gości. Kamil pracuje bardzo profesjonalnie i dotrzymuje terminów. Szczerze polecam”

Wioleta Grzywaczewska – „Kamil – najlepszy fotograf jakiego mogliśmy sobie wymarzyć. Stres z takim fotografem? Nie ma możliwości 🙂 Jakość zdjęć? To, to czego oczekiwaliśmy, uchwycony najmniejszy szczegół, optymizmem zarażał każdego nie było chyba osoby na weselu która nie zapytała skąd mamy takiego ekstra fotografa 🙂 Polecamy z czystym sumieniem 🙂


Ślub Last Minute - Warszawa, Restauracja Żywa Kuchnia

Ślub last minute  – Warszawa, Restauracja Żywa Kuchnia

Zdarza nam się czasami fotografować mniej standardowe śluby. Takie, gdzie ceremonia trwa 5 minut. Zamiast wesela jest szybki obiad, a gości jest dziesięcioro i wszystko odbywa się w zwykły wtorek.Dodatkowo Pani młoda jest z Polski, a Pan młody z Izraela i wszystko trwa 1,5 godziny.

Rezerwacja terminu dwa dni przed ślubem tez odbiega od standardów. Kiedy Klara zadzwoniła do nas z pytaniem, czy mielibyśmy wolny czas za dwa dni, byliśmy w niemałym szoku ! Takie last minute zdarzyło się nam pierwszy raz 🙂

Naszej parze młodej oprócz zdjęć z samej ceremonii oraz zdjęć z gośćmi, zależało na kilku wspólnych ślubnych portretach, które zrobiliśmy w trakcie obiadu.


Romantyczne zdjęcia w kuchni

Romantyczne zdjęcia z kuchni to był nasz must have !
Nic nie opisuje pary lepiej niż miejsce, które dla siebie stworzyli. Ostatnio domowe sesje to jedne z naszych ulubionych !
Jest to fajna alternatywa dla popularnych outdoorowych plenerów i sesji miłosnych.
Pary podczas takich domowych sesji zawsze czuja się swobodnie 🙂
Łatwiej jest uchwycić piękno ulotnych chwil życia codziennego, które wszyscy uważamy za coś oczywistego.
Myślę, że super jest robić zdjęcia w cudownych, inspirujących miejscach, ale kameralne sesje odbywające się w domu mają w sobie coś niesamowicie przytulnego.
Co prawda trzeba się postarać, aby stworzyć odpowiednią atmosferę, aby para zapomniała, że jest z nimi ktoś jeszcze, ale od czego my jesteśmy


Majówka na tarasie

Ta majówka miała wyglądać zupełnie inaczej, ale chyba nie tylko u nas.

Nie skłamię, jeśli powiem wam, że ostatnie dwa lata kręcą się u nas wokół rozwijania firmy oraz urządzania domu. To drugie pochłania bardzo dużo naszego czasu i energii, bo wychodzimy z przekonania, że nikt nam naszej przestrzeni nie urządzi lepiej niż my sami.I tak tez staramy się, jak najwięcej zrobić własnymi silami. Czasem narzekamy, jesteśmy zmęczeni, ale myślę, że za kilka lat, kiedy przypomnimy sobie, ile rzeczy zostało wykonanych przez nas samych, będziemy z siebie dumni.

W zeszłoroczną majówkę gościliśmy u siebie naszych przyjaciół. Pogoda była taka jak w tym roku wiec nic szczególnego. Tak bardzo marzyliśmy o tarasie, jednak nie udało się zrealizować naszego pomysłu przed weekendem majowym. I w sumie była jeszcze długa droga do tego, aż usiądziemy z kieliszkiem wina i będziemy z niego podziwiać zachody słońca. Czekało nas układanie nawodnienia, równanie terenu, sianie trawy.

Aż w końcu w czerwcu powstał i on. Nasze wielkie marzenie. Postanowiliśmy odpuścić trochę inwestowanie w środek domu i stworzyć miejsce relaksu i odpoczynku na cały sezon wiosenno/letnio/jesienny 🙂Na początku trochę się wahaliśmy czy warto wydawać tyle pieniędzy na taras, kiedy w domu jeszcze tyle nie jest dokończone, jednak poszliśmy za głosem intuicji 😉

I o zgrozo! Jaką odczuliśmy ulgę, kilka miesięcy temu, kiedy ogłosili kwarantanne, że ten taras posiadamy !Bo gdybyśmy nie podjęli się tego wyzwania rok temu, ta sesja mogłaby nie powstać ! 😉Poniżej kilka naszych zdjęć, dla których tłem był nasz kawałek raju 🙂


Sesja małżeńska w sypialni

Sesja małżeńska – zróbcie sobie prezent ! 

 

Nic nie opisuje pary lepiej niż miejsce, które dla siebie stworzyli. Ostatnio domowe sesje to jedne z naszych ulubionych ! 

Jest to fajna alternatywa dla popularnych outdoorowym plenerów i sesji miłosnych.Pary podczas takich domowych sesji zawsze czuja się swobodnie 🙂Łatwiej jest uchwycić piękno ulotnych chwil życia codziennego, które wszyscy uważamy za cis oczywistego.

Myślę, że super jest robić zdjęcia w cudownych, inspirujących miejscach, ale kameralne sesje odbywające się w domu mają w sobie coś niesamowicie przytulnego.Co prawda trzeba się postarać, aby stworzyć odpowiednią atmosferę, aby para zapomniała, że jest z nimi ktoś jeszcze, ale od czego my jesteśmy 😉

Poniżej nasza sesja małżeńska i kilka kwarantannowych ujęć, które zrobiliśmy sobie sami w naszym domu 🙂.Możecie wierzyć lub nie, ale my tak naprawdę nie mamy wielu wspólnych zdjęć, może dlatego, że fotografia towarzyszy nam na co dzień jako nasza praca i po powrocie do domu już nie mamy ochoty sięgać po aparat.

W ostatnich tygodniach nasza wspólna galeria nieco się powiększyła, z czego oboje bardzo się cieszymy ! Zobaczcie efekty.

 

A może Wy macie ochotę na takie zdjęcia ? Piszcie śmiało 🙂


Sesja plenerowa w Wenecji - Skrót

Podróż poślubna do Wenecji to chyba marzenie każdej romantyczki !Nie bez powodu nazywają ją miastem miłości.Irina i Adrian zabrali mnie ze sobą na szybką październikową wycieczkę. Mimo jesieni Wenecja przywitała nas całkiem niezłą pogodą oraz tłumem zakochanych par :)Nie obyło się bez podróży gondolą, zdjęć nad jeziorem Garda oraz całej masy pysznego jedzenia :)To miasto zdecydowanie warto zwiedzać pieszo! My przespacerowaliśmy się na Plac Świętego Marka i podziwialiśmy Bazylikę św. Marka, odwiedziliśmy Most Wspomnień oraz most Rialto – mostów w Wenecji są dziesiątki !


Luty, sierpień, wrzesień 2020 Best of #niezleaparaty Jesteśmy wśród najlepszych!

Każdy sezon ślubny to taki trochę tort, którym przez cały rok się zajadamy.
W tym sezonie tort zaczęliśmy od wisienki w postaci wyróżnienia od Niezłych Aparatów u lutym.
Wyróżnienie spotkało nas jeszcze potem dwukrotnie i to pod rząd w sierpniu i wrześniu.
Nasze zdjęcie zostało wybrane do najlepszych Best of #niezleaparaty w lutym spośród 24000 zdjęć, które w tym miesiącu zostały opublikowane na Instagramie.
Jest nam niezmiernie miło być w gronie najlepszych 🙂

Tutaj możecie zobaczyć całe zestawienie wszystkich najlepszych zdjęć:
https://niezleaparaty.pl/luty-best-of/

Wyróżnienie otrzymaliśmy za portret Oli i Rafała idących po Czarnej Plaży na Islandii.


Sezon 2019 w kilku liczbach

Sezon 2019 w kilku liczbach

Chyba wszyscy już od wczesnych lat szkolnych mamy marzenia, wizje, pomysły na to, co będziemy robić w przyszłości, kiedy dorośniemy.Jedni wiedzą, że przejmą kiedyś rodzinny biznes, inni mają swoich idoli, a jeszcze inni czerpią inspirację z filmów. Dziewczyny chcą zostać modelkami, lekarzami, prawnikami. Chłopcy to urodzeni strażacy, policjanci i astronauci.U nas inspiracja przyszła właśnie z filmów :) Magda w młodości chciała zostać drugim Davidem Husselhoffem ze słonecznego patrolu, ja natomiast naoglądałem się za dużo filmów z Van Dammem i chciałem zostać mistrzem karate, gdy podrosłem, pomyślałem, że bycie architektem byłoby dla mnie. Magda spełniła swoje marzenie z dzieciństwa i przed 3 sezony spełniała się jako ratownik, niestety polska rzeczywistość okazała się daleka od tej Bay Watcha. Ja natomiast zamiast architektem zostałem barmanem. I jak to często w życiu bywa nie zawsze, możemy robić to, co byśmy chcieli, a czasem wymarzona praca okazuje się nie taka wymarzona.

W sumie to, że zajmujemy się fotografią ślubną, fotografujemy śluby i sesje miłosne to dzieło totalnego przypadku. Żadne z nas nigdy nie planowało iść w tym kierunku. Mnie fotografią zaraził mój brat, potem naturalną koleją rzeczy ja zaraziłem swoją żonę. Na początku, kiedy jeszcze nie znałem Magdy, nie traktowałem fotografowania ślubów jako coś na stałe, a na pewno czymś, co będzie moim głównym zajęciem. Raczej miało to być hobby, na którym można dorobić. Dziś możemy śmiało powiedzieć, że się w tym spełniamy oraz że fotografia ślubna to dalej nasze hobby i praca.

Faktycznie spełniamy się i nigdy nie czuliśmy potrzeby, aby wyliczać czy wszystko się spina. I bardziej z czystej ciekawości, niż z jakiejś potrzeby postanowiliśmy policzyć, ile tak naprawę praca pochłania naszego czasu i wysiłku.

W cyfrach przedstawia się to w następujący sposób. Przeglądając wszystkie umowy, adresy, katalogi i foldery, oprócz przepracowanych godzin i przejechanych kilometrów, udało nam się również policzyć dokładną liczbę zrobionych zdjęć na ślubach oraz miejsce, jakie zajęły na dysku.Pewne dane jak liczba zdjęć i gigabajtów, ilość kilometrów, sesji i reportaży byliśmy sprawdzić co do jednej sztuki. Godziny spędzone na fotografowaniu obliczyliśmy na podstawie różnicy czasu zrobienia pierwszego i ostatniego zdjęcia z reportażu i sesji. Co do czasu spędzonego w podróży — to zawierzyliśmy wujkowi Google. Jedyne szacunkowe informacje to czas spędzony na edycji zdjęć i tworzeniu postów w social mediach.

12 963 km – tyle przejechaliśmy, fotografując śluby

159 h – tyle czasu spędziliśmy w drodze, jadąc na śluby

31 – tyle sfotografowaliśmy ślubów w 2019 roku

12 – liczba sesji miłosnych, jakie uwieczniliśmy

479 h – czas, przez jaki fotografowaliśmy nasze cudowne pary

396 h – ilość godzin spędzonych na upiększaniu zdjęć

64 h- ilość postów opublikowanych w 2019, średnio 1h na post

4 109,92 GB – gigabajty potrzebne do zapisania wszystkich zdjęć

149 292 – liczba zdjęć, jakie zrobiliśmy w pracy.


Londyn w ośmiu megapixelach

Londyn w ośmiu megapixelach

 

Od długiego czasu marzą nam się porządne wakacje. Wiecie – Fuerta, Włochy, Egipt, Bułgaria, kto co lubi… Do tego upał, plaża, leżak, drink z palemką i 7-dniowy chill z dala od codzienności. Sami nie wiemy, dlaczego zawsze, kiedy mamy wolne, wolimy jednak odwiedzić rodzinę lub znajomych albo zainwestować w dom. Rodzina… tak się złożyło, że z mojej, jak i Magdy strony najbliższa rodzina mieszka w Anglii. Tak… nie było tam ani upałów, ani pogody i z drinkami z palemką też nikt nie czekał, ale czas spędzony z bliskimi nam to wynagrodził. Oprócz rodzinnych obiadków i pogaduszek mieliśmy świetną okazję, żeby pozwiedzać, w końcu byliśmy w kraju Królowej, a do tego w samym Londynie. Co prawda na zwiedzanie mieliśmy jeden dzień i średnią pogodę, ale co tam. Na prawdziwe zwiedzanie jeden dzień to stanowczo za mało. Stwierdziliśmy jednak, ze skoro jesteśmy, to trzeba się ruszyć i spalić trochę kalorii, które nazbieraliśmy na rodzinnych obiadkach, a przy okazji porobić trochę zdjęć na pamiątkę.

 

I tak jak uwielbiamy robić sobie zdjęcia, tak samo nie lubimy brać ze sobą naszych aparatów, których używamy na co dzień do pracy. Nie zrozumcie nas źle, na ślubach kochamy naszą 25 kilową walizkę, w której mamy gadżety na każdą okazję czy też potrzebę. Nawet bez walizki sam aparat to spory ciężar, który trzeba dodatkowo pilnować, a w razie czego nie ma z im co zrobić. My zawsze wyznawaliśmy zasadę, że nie aparat robi zdjęcia tylko człowiek. Także dla nas najlepszym i najwygodniejszym narzędziem do robienia zdjęć jest nasz telefon.

 

Zobaczcie co udało nam się ustrzelić 🙂