Lublin, Zajazd Pod Gwiazdami – Pierwsze zdjęcia ślubne Magdy i Marcina

Lublin, zajazd pod gwiazdami - Pierwsze zdjęcia Magdy i Marcina

Przyszedł nowy weekend, a ja mam dla Was nową historię. Tym razem fotografowałem ślub i wesele Magdy i Marcina. To pogodna, żywiołowa para, z której emanuje ogrom pozytywnej energii. Tą energię widziałem już od samego rana. Równo o 10.00, kiedy dotarłem na ulice Lipową w Lublinie na ślubny make-up Magdy do Studio MakeUpLove Izy Kwietniewskiej. To był pierwszy raz jak widziałem Izę przy pracy i już mogę powiedzieć, że jest w moim TOP 3 lubelskich makijażystek. Podejście, profesjonalizm, otwartość, poczucie humoru a przede wszystkim talent w tym co robi to jej wizytówka. Musze wspomnieć też o samym studio, które z wejścia robi wrażenie. Jasne, nowoczesne i wszechstronne wnętrze doskonale komponuje się na zdjęciach i daje ogrom możliwości kreatywnym fotografom.  Ale wracając do przygotowań... Magdzie towarzyszyły siostra Patrycja oraz bratowa Ewelina. Jak tylko wszedłem do studia wyczułem świetną atmosferę, dziewczyny śmiały się i żartowały popijając kawę. Całe malowanie z lekkim poślizgiem skończyliśmy o 12.30, wtedy pojechałem do Marcina. Pan młody przygotowywał się na Węglinie, w domu swoich rodziców, który znajdował się 2 minuty drogi od kościoła. Marcin zaskoczył mnie pozytywnie swoją organizacją, kiedy wszedłem do domu wszystko czekało przygotowane na sfotografowanie. Zdjęcia poszły nam sprawnie i szybko. Szybko mogliśmy ruszyć po Pannę Młodą. Magda natomiast przygotowywała się u siebie, organizacja 100%, napewno zobaczycie na zdjęciach. Od specjalnych ślubnych kapci przez szlafroczek po dodatki na ścianach. Wszystko było pięknie zgrane. Kiedy przyjechał Marcin, to był znak aby zbierać się na ceremonie. Ślub pary młodej odbył się w kościele Św. Niepokalanego Serca Maryi i Św. Franciszka z Asyżu na Poczekajce, to jeden z najciekawszych kościołów w Lublinie. Przestrzeń, światło, witraże i wiele innych elementów sprawia, że zdjęcia nabierają klimatu, a fotografowanie ślubu to sama przyjemność. Dodatkowo ceremonia ślubna była pełna wzruszających momentów, podczas przysięgi Magdzie ze wzruszenia pociekły łzy, oczywiście szczęścia, dosłownie jak w romantycznym filmie. To jeden z tych ślubów, w którym czuć było prawdziwe i wielkie uczucie. Po ceremonii udaliśmy sie na wesele, które odbyło się w urokliwej scenerii w sąsiedztwie Zalewu Zemborzyckiego w Zajeździe Pod Gwiazdami. Piękne widoki, dobre jedzenie, ładny odświeżony elegancki wystrój i przede wszystkim świetna weselna zabawa. Para młoda otwierając parkiet pierwszym tańcem, później praktycznie go nie opuszczała. Goście weselni również nie szczędzili sił, aby towarzyszyć Młodym na parkiecie. Z każdą minutą wesele rozkręcało się coraz bardziej. Kiedy poleciał Zenek, panie piszczały, a parkiet pękał w szfach. Jak wychodziłem po 1.00 zabawa trwała w najlepsze. To będzie jedno z najfajniejszych wesel tego sezonu!