Po zimowym ślubie, przyszła kolej na zimową sesję. Paulina i Paweł postawili na plener wyjazdowy. Pierwszego dnia odwiedziliśmy Zakopane i okolice. Śnieg sięgał nam dosłownie po kolana. Paulina, mimo długiej sukni doskonale radziła sobie w zaspach. Choć temperatura nas nie rozpieszczała, praca szła bardzo sprawnie. Zarówno Paulina jak i Paweł nie mieli najmniejszych problemów z pozowaniem do zdjęć, byli uśmiechnięci i cieszyli się chwilą. Wykorzystaliśmy piękny zachód słońca i krajobraz polskich gór.
Drugiego dnia wybraliśmy się do Krakowa. Z samego rana miałem szansę potwierdzić kulinarne zdolności Pauliny. Przygotowała przepyszny sernik. Trochę porozmawialiśmy i ruszyliśmy w trasę. Celem podróży było Jezioro Zembrzyckie. Tam, już bez śniegu zrobiliśmy kilka luźnych ujęć na dziedzińcu dworku, w którym przy okazji zjedliśmy obiad.
Sesja z Pauliną i Pawłem była jedną z niewielu, kiedy do zdjęć wykorzystaliśmy welon. Nie jestem fanem tego rozwiązania, ale w połączeniu z wiatrem i idealnie grającym światłem nie mogłem nie spróbować. Efekty oceńcie sami.